sobota, 28 lipca 2012




Fotoreportaż ze spotkania jubileuszowego z okazji 30-lecia pleneru w Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym

14
























Realizacja Pleneru jest dofinansowana przez Samorząd Województwa Pomorskiego.
Sulisława Borowska, KUL 17.07.2012
Podziel się




Gościmy

Naszą witrynę przegląda 

wtorek, 24 lipca 2012


EDMUND ZIELIŃSKI. POMÓŻMY WYCINKOMDrukujE-mail
wtorek, 24 lipiec 2012
Z każdym dniem usuwa się z naszej pamięci nieszczęście, które dotknęło wieś Wycinki na Kociewiu. Ale nie zapomnieli o tym ci, których dotknęło to osobiście, i ci którym na sercu leży wspomaganie bliźniego w potrzebie. Bo oni u schyłku sobotniego dnia 7 lipca 2012 stracili dorobek życia, który zabrał im straszliwy żywioł – trąba powietrzna. Niszczycielskiego działania przyrody nikt nie okiełzna, a skutki tego działania w każdej chwili mogą dotknąć każdego z nas. Życia zmarłym na skutek tego żywiołu nie przywrócimy, ale poszkodowanym żyjącym pomóc możemy zawsze...

Na ten temat rozmawiałem z panią sołtys z Wycinek Stefanią Wielińską, która od wielu lat piastuje to stanowisko, z Jerzym Kamińskim - komisarzem pleneru w Wycinkach i panem Zenonem Usarkiewiczem przedsiębiorcy i założycielem Muzeum Kociewskiego w tej wsi. Doszliśmy do wspólnego wniosku, by zaapelować do twórców rękodzieła ludowego o wsparcie poszkodowanych swoimi pracami. O pomoc w rozpowszechnianiu naszego apelu prosimy prasę regionalną, radio, strony internetowe itp.
Swoje rękodzieła można dostarczać osobiście lub za pośrednictwem poczty do pani sołtys - Wycinki 13 83-221 Osiek, do Oddziału Gdańskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych - Muzeum Etnograficzne w Oliwie ul. Opacka 12 .
Dnia 11 sierpnia podczas uroczystego zakończenia III Pleneru Twórców Ludowych „Kociewskie Wycinki 2012” ( będzie muzyka, tańce i śpiew) nastąpi aukcja zebranych prac, na którą serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych - zwłaszcza wczasowiczów, turystów i kuracjuszy Centrum Rehabilitacyjno Rekreacyjne DOBRY BRAT w Osieku. Zebrane pieniądze ze sprzedanych haftów, rzeźb, obrazów i innych wyrobów komisyjnie zostaną podzielone pomiędzy poszkodowanych z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa.

Edmund Zieliński

piątek, 20 lipca 2012


EDMUND ZIELIŃSKI. DAMIAN NA KAPLICZKOWYM PLENERZE RZEŹBIARZY LUDOWYCHDrukujE-mail
czwartek, 19 lipiec 2012
W dniach od 26 maja do 3 czerwca przy muzeum w Oliwie miał miejsce plener rzeźbiarski. Miał odbyć się już kilka lat temu, jednak z pewnych przyczyn dopiero teraz udało nam się go zrealizować. Celem pleneru było wykonanie kapliczek słupowych dla muzealnego ogródka. Do wykonania tego zadania poprosiłem kilku rzeźbiarzy. Oto oni: Edward Jastrzębski z Gdyni, Stanisław Śliwiński z synem Szymonem z Gdańska, Jerzy Kamiński z Barłożna, Marek Zagórski z Rokocina i Leszek Baczkowski z Franka ze swoim podopiecznym, byłym uczestnikiem szkółki rzeźbiarskiej w Kaliskach Damianem Bielickim...










Ten trzynastoletni uczeń szkoły w Zblewie wykazał się dużymi umiejętnościami posługiwania się dłutem. A to pewnie zasługa Leszka Baczkowskiego. Pogoda na plenerze dopisała, było ciepło i słonecznie. Wszyscy mozolnie obrabiali kloce drewna, wykuwali w nich wnęki, rzeźbili figury. Pod koniec tygodnia prace zbliżały się do finału. Słupy rzeźbiarze zwieńczyli daszkami, zakonserwowali je i wkopali w ziemię. Będą tu stały do jesieni, do czasu podjęcia decyzji o docelowej lokalizacji.
6 czerwca, przy okazji otwarcia wystawy „Kapliczki Kaszubskie” w jednej z sal wystawienniczych muzeum uczestnicy pleneru otrzymali podziękowania i nagrody książkowe. Na koniec części oficjalnej nastąpiło poświęcenie kapliczek plenerowych, którego dokonał proboszcz katedry oliwskiej ksiądz prałat dr Zbigniew Zieliński.
Kiedy zapytałem Damiana, jak to się stało, że zaczął rzeźbić, odpowiedział: „A to mama mnie posłała do szkółki”. Chwała mamie za tę decyzję, bo Damian ma w sobie artystyczną duszę. Warto to pielęgnować, a my będziemy o tym pamiętać.
Edmund Zieliński
Damian rzeźbi.  Fot, Edmund Zieliński

Od lewej Edward Jastrzębski, Leszek Baczkowski, Marek Zagórski, Damian Bielicki, Stanisław Śliwiński i Jerzy Kamiński. Fot. Edmund Zieliński

Poświęcenie kapliczek. Fot. Gerard Sulewski 

 Jerzy Kamiński przy swojej kapliczce (Matka Boża). Fot. Edmund Zieliński
Marek Zagórski i jego kapliczka (Pan Jezus Frasobliwy). Fot. Edmund Zieliński 
Stanisław Śliwiński przy swojej kapliczce z figurą św. Franciszka. Fot. Edmund Zieliński

Edward Jastrzębski i jego kapliczka z figurą św. Klary. Fot. Edmund Zieliński 

Kapliczka Damiana z figura Matki Bożej. Fot. Edmund Zieliński
Kapliczka Leszka Baczkowskiego z figurą św. Zygmunta. Fot. Edmund Zieliński
Kapliczka Szymona Śliwińskiego z rzeźbą Matki Bożej. Fot. Edmund Zieliński 
 

środa, 4 lipca 2012


EDMUND ZIELIŃSKI. CO BĘDZIE Z ZAPISKAMI ELEKTRONICZNYMI?DrukujE-mail
wtorek, 03 lipiec 2012
Ku pamięci

Przewracając moje archiwalia natknąłem się na pamiętnik, jaki otrzymałem w dniu I Komunii Świętej, a było to w niedzielę dnia 28 sierpnia 1949 roku. Dawno do niego nie zaglądałem. Zacząłem wertować stroniczki. Na pierwszej wpis Na pamiątkę od cioci Agi dla kochanego Edzinia. Ciocia Aga, siostra mojej mamy, miała wtedy 39 lat. Żyje do dziś i ma latek 102. Kolejna strona. Jest tu wiersz J. Balińskiego (1862 – 1951) o poważnej treści. Zapewne wielu go zna, i  ja szybko zapisałem go w swojej pamięci, zwłaszcza, że zanotował go w moim pamiętniku mój ojciec. Oto jego treść:                                














Chcesz być czymś w życiu, to się ucz,
Abyś nie zginął w tłumie.
Nauka to potęgi klucz,
W tym moc, kto więcej umie.
A więc nie popchną tego wstecz,
Ani pochłoną fale,
Kto umie choćby jedną rzecz,
Lecz umie doskonale.
     Ku miłej pamięci wpisał się  Twój ojciec B.
Białachowo 28/8.1949



Pamiętnik 28.08.1949
Pamiętam, że tego dnia po obiedzie podsuwałem ten pamiętnik moim gościom, by wpisali swoje życzenia, myśli itp. Zaraz po ojcu wpisała się moja mama:

Daje Ci Pan Bóg ile potrzeba,
Darami Jego pracuj dla nieba.
Ku miłej pamięci wpisała się Twoja mamusia.

Wśród gości było również moje kuzynostwo. Kuzynka Jadzia tak napisała:

Gdy ja umrę, gdy ja skonam,
Gdy mnie już nie będzie,
Wspomnij sobie ten pamiętnik,
Że ktoś był, co kochał Ciebie.
      Do wieńca wspomnień dołącza się J. Bielska




Natomiast kuzynka Elżunia napisała tak:

Gdy Cię spotka jakichś krzyżyk,
Który ciężki będzie Ci,
Nie mów nigdy - już nie mogę,
Tylko, Jezu,  pomóż mi.

Oczywiście nie mogło zabraknąć wpisów mego rodzeństwa. Siostra Danusia skierowała do mnie takie słowa:

Twa dusza to obraz Króla Niebieskiego.
Zachowaj ją beż skazy aż wróci do niego.

A mój młodszy braciszek umieścił w moim pamiętniku figlarną treść:

Fiku miku i już jestem w Twoim pamiętniku.
Wpisał się na złość nieproszony gość Z.R.


Jest też wpis mego kolegi z Wilkowic Stanisława Popiołka:

Są łzy, które jak ogień się  palą,
Są serca, które się nigdy nie żalą,
Są krzywdy, na które nie ma sędziego,
Jeśli kto płacze, nie pytaj dlaczego. (A. Mickiewicz)



Pamiętnik 28.08.1949


Kartka świąteczna z 14.04.1914 roku.

Jest jeszcze wiele innych wpisów od rodziny i przyjaciół. Jak miło po latach czytać i wspominać, zwłaszcza tych, których nie ma już wśród nas. A wpisy te pewnie były banalnymi w 1949 roku. Dziś liczą sobie 63 lata i mają już wartość historyczną dla mnie i mojej rodziny. Ciekaw jestem, czy w dzisiejszej dobie funkcjonują jeszcze takie osobiste pamiętniczki? Mam wątpliwości – powszechna komputeryzacja powoli eliminuje tego rodzaju zapiski. Albumy ze zdjęciami? A po co, na płytce zmieści się ich setki i miejsca nie zajmują. Tylko że albumy mogę oglądać przy świeczce, czego nie można powiedzieć o zapisie elektronicznym.  Listy pisze się pocztą e-mailową, życzenia wysyła SMS – em, a kartek świątecznych coraz mniej. Zachowała się u mnie kartka, którą znalazłem na śmietniku. Bo to teraz często tak jest, że po śmierci starszej osoby wiele jej osobistych rzeczy wędruje na śmietnik. Kartka ta jest w języku rosyjskim,  z dnia 14 kwietnia 1914 roku z życzeniami świątecznymi (Wielkanocnymi) do  Drogiej Maszeńki w Białymstoku przy ulicy Mazowieckiej. Ta pamiątka ma już 98 lat, ma nawet znaczek carskiej poczty  i jest. A co będzie  z zapiskami elektronicznymi? Pewnie będą, ale w zupełnie innej formie, obcej mojemu pokoleniu i bez ducha minionych lat.
Edmund Zieliński
Gdańsk 30 czerwca 2012           
 
dalej »